Jestem Paulina Polasik, mam 13 lat i jestem zwykłą nastolatką.
Urodziłam się i wychowałam w Polsce, a moja rodzina, można powiedzieć
że od początku nie była zgraną i "idealną" jak z obrazka. Gdy miałam 4
lata moi rodzice się rozwiedli, a przy rozprawie sąd niesprawiedliwie
osądził bym zamieszkała z tatą, choć psychologowi mówiłam że chcę
mieszkać z mamą. Przez prawie całe dzieciństwo mieszkałam z moim tatą,
jego żoną i jej porąbaną córką która była ode mnie 2 lata starsza. Na
szczęście 3 lata temu rozwiódł się z nią i te dwie zołzy wyprowadziły
się do innego miasta. Obecnie mam dwa domy, a moi rodzice nawet po
rozwodzie kłócą się jakby nadal byli małżeństwem. Ale to nie możliwe by do siebie wrócili, po prostu prawa fizyki na to nie pozwalają, tych dwoje nie mają nic ze sobą wspólnego! Czasem się zastanawiam, jak to możliwe że oni się pobrali. Wracając do mnie :) - Jakiejś specjalnej urody nie jestem. Mam dość długie blond włosy, brązowe oczy a mój brzuch przypomina piłkę :( . Moimi jedynymi atutami są nogi i mój charakter. Mama mówi że jestem dobrym człowiekiem, i gdyby każdy był taki jak ja to może ten świat byłby lepszy.Ale, mój problem tkwi w tym że łatwo daje się zmanipulować i można mną pomiatać. I przyznaję, nie mam zbyt dużo odwagi, lecz pracuję nad tym.W związku z tym że już niedługo wakacje, mama postanowiła mnie wcześniej zwolnić ze szkoły, bo mam z nią na całe lato pojechać do Londynu. Wspomniałam że oboje mają kogoś? Mama spotyka się z niejakim Radkiem, który właśnie pracuje w Londynie, a tata spotyka się Kasią, matką chłopaka który chodził ze mną do podstawówki i od praktycznie początku mnie dręczył, bił i przezywał. A teraz mogę jego i jego młodszego brata nazywać MOIMI przyszyły braćmi. ogólnie to się ciesze że jadę do tego Londynu, bo szczerze mówiąc, nie trawie tej dziewczyny taty. Nie przez jej synów, z nimi nawet się dogaduje, bo w końcu trochę dojrzeli i mają fajne poczucie humoru, ale ta dziewczyna taty wtrąca się w moje sprawy i próbuje się zachowywać jak moja matka! Dlatego w Londynie odpocznę od niej i wszystkich którzy mnie męczą. I muszę przyznać że nawet lubię tego Radka, jest spoko, ale czasem się kłócimy, a później zawsze mi dostaje się opieprz od mamy bo on zawsze jakoś wybrnie z sytuacji a ja nie mam pomysłu na aż tak dobre wymówki by nie dostało mi się. Czuję że te wakacje będą takim odskokiem od mojego zrąbanego życia, po wakacjach będę zupełnie inna.Coś czuję że moja historia dopiero się zaczyna...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz